Jest to mój pierwszy blog, choć opowiadania pisze od jakiś trzech lat. Nie jestem zawodową pisarką ani nic z tych rzeczy. Lubię wymyślać jakieś historyjki i po prostu je pisać, a co z tego wychodzi to już inna sprawa. To opowiadanie ma związek z członkami zespołu Guns N’ Roses, który jest jednym moich ulubionych zespołów. Dlaczego właśnie GNR? Przeczytałam wiele fenomenalnych opowiadań o zespole i postanowiłam sama coś stworzyć. Nie jest to oczywiście jakaś wielka historia, choć w planach mam wiele rozdziałów i mam nadzieję, że dojdzie do ich publikacji. Rozdziały będę się starała dodawać, co weekend, ale sami wiecie, że czasami nie wszystko idzie zgodnie z planem. Opowiadanie jest pisane przeciągu kilkunastu lat i z perspektywy bohaterów i jeśli pojawią się nowi bohaterowie, to poinformuję was na końcu poprzedniego rozdziału, żebyście mogli zapoznać się z nową postacią. Co do opowiadania to chyba tyle.
Jeśli będę mieć jakieś powiadomienia odnośnie rozdziałów czy jakiekolwiek sprawy to będę pisać je na początku rozdziału.
Mam nadzieję, że tekst Wam się spodoba i będzie dobrze odebrany. Liczę również, że po przeczytaniu rozdziału dodacie jakiś komentarz, który mnie zmotywuje i da odpowiedź na to, czy jest sens pisać dalsze rozdziały. Miłego czytania

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz